Jak polubić swoją pracę i uniknąć wypalenia?

  • by

Wybierz pracę, którą kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w swoim życiu. To zadanie, po którym podnosi mi się ciśnienie i mam ochotę krzyknąć bzdura! To prawda, są nieliczni szczęściarze, którym to się udaje. Znaczna większość z nas nie może jednak zamienić swoich pasji na pracę. Zwłaszcza, że w momencie wyboru liceum czy studiów wiemy o sobie jeszcze bardzo mało i ciężko nam powiedzieć co tak na prawdę będzie nas kręcić.

Nawet w późniejszym wieku mało jest osób, które mają pełną świadomość tego co jest dla nich najważniejsze w życiu zawodowym. Jest znacznie więcej osób, które pracują, bo muszą, co wcale nie oznacza od razu, że praca nie może przynosić im satysfakcji czy radości. Osobiście jestem wielką zwolenniczką dostosowania pracy pod siebie i takiego jej ułożenia żeby na prawdę nie była jedynie obowiązkiem. To wymaga trochę wysiłku ale wcale nie musi oznaczać diametralnej zmiany planów zawodowych

Wystarczy, że kochasz 20% procent tego co robisz

W świetnej książce „9 lies about work” autorzy opisują jak ważne w poczuciu satysfakcji z pracy i przeciwdziałaniu wypalenia jest zauważenie tego co kochamy w pracy. Tu możecie sobie posłuchać autorów mówiących w kilka minut o tym:

W swojej książce przywołują badania, w ramach których poproszono lekarzy żeby określili jakie zadania w ich pracy sprawiają im autentyczną radość. Następnie badano losy tych lekarzy przez dłuższy okres czasu. Osoby, które potrafiły znaleźć przynajmniej 20% rzeczy, które ich cieszą były dużo mniej narażone na wypalenie zawodowe i dużo mniej prawdopodobne było, że będą szukać nowej pracy.

20% z 40h tygodnia pracy to 8h, jeden dzień pracy. Wystarczy, że jeden dzień w tygodniu będziecie w ramach swojej pracy robić to co lubicie a Wasz ogólny pogląd na pracę powinien ulec poprawie.

Z mojego doświadczenia wynika jednak, że mało osób wie co w pracy sprawia im radość. Mają całkiem niezłą świadomość tego czego nie lubią, ale nie zauważają i nie doceniają tego co ich nakręca. Tymczasem można to dosyć łatwo zmienić.

Jak znaleźć to co lubię w pracy?

Proponuje proste ćwiczenie – robiłam je z kilkoma osobami – niektórzy nie dowiedzieli się zbyt wiele nowego, ale u niektórych wywołało prawdziwy efekt „wow!”
Chodzi o to, żeby przez okres tygodnia-dwóch śledzić dokładnie wszystko, co robimy w pracy. Zaznaczamy rzeczy, które przynoszą nam radość, takie które lubimy/kochamy (bywają to też rzeczy, które przynoszą korzyść innym). Często na drobiazgi nie zwracamy uwagi, a mamy ich w ciągu tygodnia całkiem sporo. Wszystko spisujemy w zeszycie, excelu lub kalendarzu. Pod koniec takiego tygodnia powinniśmy mieć listę z zaznaczonymi rzeczami, które kochamy w pracy.

Co dalej? Po pierwsze sprawdzamy proporcje. Jaki procent naszej pracy sprawia nam przyjemność? I tu możemy się zaskoczyć bo nasz mózg ma tendencje do skupiania się na negatywach, a pomijania pozytywów. Może się okazać, że przyjemnych rzeczy jest więcej niż nam się wydawało.

Po drugie zastanawiamy się dlaczego akurat te zadania zaznaczyliśmy. Czy wiążą się z pracą z ludźmi, (pracą z konkretnymi ludźmi?). Może to zadania kreatywne, w ramach których mamy wymyślić coś nowego? A może jakieś powtarzalne, które nie wymagają zbytniej kreatywności ale przynoszą realne rezultaty? Warto zwrócić uwagę zarówno na typ zadania jak i na to z kim to zadanie jest wykonywane.

Jak robić w pracy więcej rzeczy, które kochamy?

Gdy już wiemy jakie są nasze proporcje, zastanówmy się czy możemy jakoś sprawić, że tych przyjemnych zadań będzie więcej. Może mamy możliwość delegowania lub zautomatyzowania części z tych, które nam się nie podobają. Być może warto się zgłosić do jakiegoś dodatkowego projektu, w ramach którego będziemy mieć więcej fajnych zadań? A może czas porozmawiać z szefem i poprosić o zamianę zakresu obowiązków lub zmianę stanowiska? Na wiele aspektów naszej pracy mamy większy wpływ niż nam się wydaje ale najpierw musimy wiedzieć czego potrzebujemy w pracy.

Pamiętajcie, że wystarczy 20%. Nie wszystko musi być cudowne i od czasu do czasu każdy z nas będzie musiał wykonywać zadania których po prostu nie lubi. Tymczasem warto zadbać o to żeby zadań, które kochamy było jak najwięcej w naszym życiu.

Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.